Dwa sposoby na ochronę przed pieluszkowym zapaleniem skóry

Od momentu urodzenia do osiągnięcia pełnoletności, dziecko przebywa różne choroby i schorzenia. Jednym z nich może być pieluszkowe zapalenie skóry. Polega ono na powodowanym przez mocz uszkodzeniu skóry, które może być następstwem używania wadliwych artykułów higienicznych lub zaniedbań ze strony opiekunów malucha.

Zapobiegać i chronić

Skóra niemowlęcia jest bardzo delikatna. Choć posiada naturalną warstwę ochronną, to w zetknięciu z moczem czy kałem jest bezradna. Chodzi oczywiście o regularny i długotrwały kontakt z produktami wydalania. W praktyce dochodzi do nich wtedy, gdy dziecko nie jest długi czas przewijane, czyli jest zaniedbywane.

Do pieluszkowego zapalenie skóry może jednak dojść również wtedy, gdy rodzice dbają o swoją pociechę. Wówczas winna może być pieluszka, która zawiera materiały nieprzepuszczające powietrza. Niekiedy przyczyna tkwi w zbyt małej chłonności takiego artykuły higienicznego albo alergii wywoływanej przez pieluszkę.

Ochrona przed pieluszkowym zapaleniem skóry zaczyna się więc od częstego kontrolowania cery malucha. Ze szczególną uwagą trzeba oglądać fałdki. Tam gromadzi się wilgoć będąca zarzewiem uszkodzenia prowadzącego nawet do zakażenia bakteryjnego bądź grzybiczego.

Ale higiena to niejedyna metoda zaradczy. Oprócz niej warto stosować nowoczesne preparaty. W czym wyraża się ich innowacyjność? W wielu kwestiach.

Po pierwsze, środek zapewnia skuteczną ochronę przed drażniącym działaniem moczu i kału. Po drugie, jest bardzo wydajny i odporny na zmywanie, co sprawia, że ochrona utrzymuje się nawet 72 godziny. Po trzecie, preparat nie zawiera wazeliny, alkoholu ani tlenku węgla, dzięki czemu nie wysusza skóry i nie wywołuje otarć w newralgicznych miejscach.